Wasz wybór

Powiązane artykuły

Jak zrobić audyt SEO samodzielnie

Samodzielny audyt SEO to jedna z tych rzeczy, które brzmią znacznie bardziej skomplikowanie niż są w rzeczywistości. Owszem, agencje potrafią wystawić za taką usługę faktury opiewające na kilka tysięcy złotych — ale spora część tej pracy to po prostu systematyczne przejrzenie witryny według ustalonego schematu. Z odpowiednią metodologią i darmowymi narzędziami jesteś w stanie przeprowadzić rzetelną analizę własnego serwisu i wyciągnąć z niej praktyczne wnioski.

Zanim zaczniesz, ustal jedno: audyt SEO nie jest jednorazowym wydarzeniem. To regularny proces, który warto powtarzać co 3-6 miesięcy lub po każdej większej zmianie na stronie. Poniższy przewodnik prowadzi przez cztery obszary, które razem dają pełny obraz kondycji technicznej i treściowej serwisu.

Techniczna podstawa samodzielnego audytu SEO

Zanim Google cokolwiek zaindeksuje, musi móc sprawnie odczytać Twoją stronę. Problemy techniczne często blokują efekty wszystkich innych działań — pisanie świetnych treści nie pomaga, jeśli robot nie może ich zobaczyć.

Crawlowanie i indeksacja — co widzi robot

Pierwsze pytanie brzmi: czy strona w ogóle jest zaindeksowana? W Google Search Console wchodzisz do sekcji „Zasięg” (lub „Strony” w nowszym interfejsie) i sprawdzasz, ile adresów URL zostało zaindeksowanych, a ile jest wykluczonych i z jakiego powodu. Częste problemy to strony zablokowane przez plik robots.txt, duplikaty wykryte przez Google lub błędy 4xx/5xx.

Plik robots.txt znajdziesz pod adresem twojadomena.pl/robots.txt. Upewnij się, że nie blokujesz przypadkowo ważnych sekcji serwisu — zdarzało się, że pojedyncza reguła „Disallow: /” blokowała całą witrynę. Sitemap XML powinien natomiast prowadzić wyłącznie do adresów, które faktycznie chcesz zaindeksować: bez stron z parametrami sesyjnymi, bez duplikatów, bez stron z noindex.

Szybkość i Core Web Vitals

Google traktuje wskaźniki Core Web Vitals jako jeden z czynników rankingowych od 2021 roku. Najważniejsze z nich to LCP (Largest Contentful Paint, czyli czas do wyrenderowania głównego elementu strony), CLS (Cumulative Layout Shift, czyli niestabilność układu wizualnego) i FID/INP (responsywność na interakcje). Wartości progowe: LCP poniżej 2,5 sekundy uznawane jest za dobre, powyżej 4 sekund to problem.

PageSpeed Insights (narzędzie Google, dostępne bezpłatnie) daje konkretne wskazówki dla każdej strony osobno — warto sprawdzić zarówno stronę główną, jak i przykładowe podstrony kategorii i artykułów. Zwróć uwagę na różnicę między wynikami dla urządzeń mobilnych i desktopowych: mobilne są zwykle gorsze i mają większe znaczenie rankingowe.

Analiza treści i słów kluczowych z darmowymi narzędziami

Techniczny fundament to za mało. Google rankuje strony za ich treść — a ta wymaga osobnej analizy.

Zacznij od Google Search Console i zakładki „Skuteczność”. Filtruj wyniki według typu wyszukiwania (sieć) i sprawdzaj frazy z dużą liczbą wyświetleń, ale niskim CTR (poniżej 3-5%). To sygnał, że strona pojawia się w wynikach, ale nie zachęca do kliknięcia — problem może leżeć w tytule lub meta description. Frazy na pozycjach 8-20 to natomiast tzw. „quick wins”: niewielka optymalizacja może przesunąć je do top 3 i znacząco zwiększyć ruch.

Do analizy słów kluczowych bez płatnych narzędzi sprawdzą się:

  • Google Search Console — dane o frazach, na które strona już rankuje, z dokładnymi liczbami kliknięć i wyświetleń
  • Google Keyword Planner — wymaga konta Google Ads (wystarczy bezpłatne), podaje orientacyjne wolumeny wyszukiwań
  • Google Trends — pokazuje sezonowość i porównania popularności fraz
  • Ubersuggest w wersji darmowej — kilka bezpłatnych zapytań dziennie, widok konkurencji i propozycje słów kluczowych
  • AnswerThePublic — wizualizacja pytań związanych z daną frazą, przydatna przy planowaniu treści

Przy analizie treści na stronie sprawdź, czy każda ważna podstrona ma unikalny tag title i meta description. Duplikaty title’ów to częsty błąd, który mylą roboty indeksujące. Screaming Frog SEO Spider w wersji darmowej pozwala przeskanować do 500 adresów URL i zebrać te informacje w jednym miejscu.

Mapowanie słów kluczowych polega na przypisaniu każdej frazy docelowej do konkretnej podstrony. Jeśli dwie strony optymalizujesz pod tę samą frazę, gryzą się nawzajem — to zjawisko nazywane kanibalizacją słów kluczowych. Google wtedy nie wie, którą stronę pokazać, i może obniżyć pozycję obu.

Audyt linków i autorytetu domeny

Linki przychodzące (backlinki) pozostają jednym z silniejszych sygnałów rankingowych, choć ich znaczenie zmieniło się przez ostatnie lata. W samodzielnym audycie chodzi głównie o trzy rzeczy: ile ich masz, skąd pochodzą i czy nie ma wśród nich toksycznych odnośników.

Google Search Console pokazuje linki zewnętrzne w sekcji „Linki”. Zobaczysz listę domen, które linkują do Twojej strony, oraz najczęściej linkowane podstrony. To podstawowe dane — nie zawierają oceny jakości linków, ale dają ogólny obraz.

Jeśli chcesz zejść głębiej, Ahrefs Webmaster Tools (bezpłatna wersja dla zweryfikowanych właścicieli serwisu) i Bing Webmaster Tools ujawniają więcej szczegółów o profilu linków. Zwróć uwagę na:

  • Różnorodność domen linkujących — 100 linków z 100 różnych serwisów to znacznie więcej warte niż 100 linków z jednej strony
  • Anchor texty — naturalne profile linkowania zawierają mix marki, fraz ogólnych („kliknij tutaj”) i słów kluczowych; dominacja jednej frazy może sugerować link building, który Google coraz skuteczniej identyfikuje
  • Linki z domen o niskiej reputacji — spam, katalogi tworzone masowo, serwisy dla dorosłych w niezwiązanych branżach

Odnośniki wywołujące realne obawy możesz odrzucić przez narzędzie Disavow w Google Search Console. Korzystaj z niego ostrożnie — błędne odrzucenie wartościowych linków zaszkodzi bardziej niż pomoże.

Checklist UX i optymalizacji na stronie

Ostatni obszar samodzielnego audytu to wszystko, co dzieje się „na powierzchni” — elementy widoczne bezpośrednio dla użytkowników i dla robotów indeksujących jednocześnie.

Struktura nagłówków i danych strukturalnych

Każda podstrona powinna mieć dokładnie jeden nagłówek H1, który odpowiada tematyce danej strony i zawiera główne słowo kluczowe. Nagłówki H2 porządkują treść na sekcje, H3 dzielą sekcje na podsekcje. Screaming Frog pozwala wyeksportować wszystkie H1 serwisu i sprawdzić je jednym rzutem oka — szukasz duplikatów, brakujących H1 i stron z więcej niż jednym.

Dane strukturalne (schema.org) to znaczniki, które pomagają Google rozumieć typ treści: artykuł, produkt, recenzja, FAQ, breadcrumb. W Google Search Console w zakładce „Rozszerzenia” (lub „Wygląd w wyszukiwarce”) sprawdzisz, czy serwis korzysta ze structured data i czy nie ma w nich błędów. Rich snippets — gwiazdki ocen, ceny produktów, często zadawane pytania — potrafią podnieść CTR o 20-30% bez zmiany pozycji.

Optymalizacja mobilna i nawigacja

Google indeksuje strony w trybie mobile-first, co znaczy, że wersja mobilna decyduje o rankingach — nawet jeśli większość Twoich użytkowników korzysta z desktopów. Test mobilny Google (search.google.com/test/mobile-friendly) w kilkanaście sekund ocenia responsywność dowolnej podstrony.

Przy nawigacji sprawdź kilka rzeczy praktycznych: czy linki w menu prowadzą do właściwych adresów, czy breadcrumbs działają poprawnie, czy nie ma pętli przekierowań (strona A przekierowuje na B, B na A). Narzędzie do sprawdzania przekierowań online znajdziesz pod hasłem „redirect checker” — wystarczy wkleić adres URL i zobaczyć pełny łańcuch.

Wewnętrzne linkowanie to często zaniedbany obszar. Przejrzyj kilka ważnych podstron i sprawdź, czy linkują do powiązanych treści w serwisie. Strony bez żadnych linków przychodzących z wnętrza serwisu (tzw. orphan pages) są trudniejsze do zaindeksowania i pozycjonowania — Google odkrywa je rzadziej, bo nic do nich nie prowadzi.

Skończony audyt to lista konkretnych zadań, uszeregowanych według priorytetu. Błędy techniczne blokujące indeksację idą zawsze na szczyt — reszta optymalizacji nie przyniesie efektów, jeśli strona nie jest widoczna. Problemy z treścią i linkami rozwiązujesz w następnej kolejności, poprawki UX zwykle zamykają listę. Taki porządek przekłada się bezpośrednio na szybkość efektów w wyszukiwarce.

Łukasz Chlebowski
Łukasz Chlebowski
Head Of PPC Łukasz tworzy i optymalizuje kampanie reklamowe tak, żeby każda złotówka z budżetu pracowała na maksymalny zwrot. Dba o to, by marki były widoczne dokładnie tam, gdzie szukają ich potencjalni klienci.
Popularne